2006-08-25 14:05:31 >> Wiersz (chyba)Teraz…
Gna do przodu. Nie za szybko lecz, Stanowczo. Umyka rytmicznie. Takt za taktem. Niczym wprawiony muzyk, Utrzymuje stałe tempo. Bywa jednak że, Przystaje. I przestaje mieć znaczenie. Tak się dzieje tylko wtedy, Gdy mam szansę, Widzieć Ciebie. Ty potrafisz go zatrzymać. I zastąpić czystym szczęściem. Chwile z Tobą są magiczne. Wypełnione namiętnością. Płyną lekko i przyjemnie. Za nic, mają sobie czas. Ten co nagle staje w miejscu, Kiedy razem widzi nas. skomentuj (3) |
|
|||||||