2005-12-09 14:45:15 >> WAKACYJNY OGRÓDKoniec wakacji...
Słoneczne, miłe, sielskie. Wypełnione radością. Tak też miały się skończyć... Jednak stało się inaczej. Piękna kwitnąca roślinka, Pielęgnowana z uwaga i oddaniem, Przez cztery długie lata. Została ścięta w ułamek sekundy. Pozostał jedynie suchy badyl, Pomarszczony, pociemniały czasem. Kłujący ostrym cierniem, Aż do krwi. Został, i nigdy nie przeminie. U boku uschniętej nadziei, Wyrastać zaczęła nowa roślinka. Przyćmiła swym pięknem, pamięć, O zadającym cierpienie chwaście. Nie trwało to jednak długo... Miała właśnie zakwitnąć, Gdy została wdeptana w nicość. Leży teraz na ziemi, uschnięta. Sama stała się cierniem, a poprzedni, Wbija tylko głębiej w serce. Teraz są tylko ziarenka, Swobodnie leżące na ziemi. Potrzebujące bodźca, By zacząć swe życie. I wyrosnąć jak piękny ogród, W wiosenny słoneczny poranek. Na razie jednak są same. I czekają, by ktoś dał im życie... skomentuj (12) |
|
|||||||